Dałem przykład ogłoszenia . Sprzedawca napisał że robione na zamówienie . Wystarczyło wpisać wymiary w neta i od razu ukazuje się strona ,na której takie łożysko występuje ''normalnie''.
Pokazałem pani w sklepie i zakupiłem NTN 6004/22 (49 zł) . Jest o 2 mm niższe ,ale podkładki dystansowe również zakupiłem na miejscu . Trzeba tylko dorobić tulejkę pod zębatkę.
No właśnie dlatego pytałem czy ktoś już to stosował . Najwcześniej za półtorej miesiąca bedę składał silnik ,potem bedę obserwował czy aby się nie rozsypuje to łożysko , zobaczymy
Łożysko kulkowe jednorzędowe nie nadaje się do przenoszenia siły skręcającej. Raz dwa pojawi się luz i wyciocha tulejkę brązową lub wałek główny skrzyni. Poza tym łożysko takie jest tańsze i powszechne więc gdyby się tam nadawało, na pewno by się tam znalazło
Dokładnie, zważywszy że w czasach PRL łożysko jakie jest na walku zdawczym to "coś lepszego". Nikt takiego nie zamontowałby bez konieczności. Szczególnie patrząc jak oszczędzano projektując te motocykle. Kulkowe nie ma tam racji bytu. Szukajcie po prostu igiełkowego jednorzędowego, na pewno posłuży dłużej
Podczas ostatniej podróży , pękł mi łańcuszek sprzęgłowy i zablokował silnik przy 90 km/h . Rozebrałem go żeby zobaczyć czy są straty w skrzyni biegów . Przy okazji sprawdziłem też to łożysko ,przyjrzałem się wałkowi i tulejce . Póki co , nie widać zużycia , ale nakręciłem dopiero nieco ponad 2 tysiące km.
Niebawem poskładam silnik i jak pogoda pozwoli ,dalej będę nakręcał kilometry