Strona 1 z 1

Diagnoza mojego kobuza

: 2013-10-12, 15:13
autor: krisco
W końcu znalazłem chwilę czasu, ażeby znaleźć i odwieźć motur do mechanika. Jak kiedyś pisałem u mnie jest problem z podłubaniem, a "nagła" śmierć serducha nie dawała mi spokoju.
Po odkeceniu zbiornika, gaźnika oraz silnika z ramy wyszło szydło z worka, a mianowicie.
Zatankowałem w motocykl na stacji Petrochemia płocka i dolałem olej, ale paliwo nie było paliwem, tylko bardzo porządnie ochrzczoną mieszanką wszystkiego co było na tankszteli. Olej był osobno a "benzyna" śmierdziała płynem do spryskiwaczy i czymś co może kiedyś było denaturatem. ( w wyniku czego nie powstała mieszanka)
Straty to zatarty tłok z cylindrem, uszczelnienia silnika poszyły się giąć..
Generalnie w tym sezonie Kobuz przeleciał 116 km.
Mam nadzieję, że w następnym sezonie zrobię znacznie więcej.
Przy okazji podrzucam pomysł aby zrobić temat gdzie będziemy wrzucać nieuczciwe stacje benzynowe.
Dla mnie to jeszcze jedna nauczka. Trzeba w plecaczku wozić 2 literki porządnej zupy na tzw czarną godzinę.

Re: Diagnoza mojego kobuza

: 2013-10-12, 15:26
autor: Muciek
Nie pierwszy raz słyszę coś takiego o tej stacji :D Chyba jedyna w okolicy z Petrochemii. W złym dziale to umieściłeś...

Re: Diagnoza mojego kobuza

: 2013-10-14, 09:42
autor: Tomek83
jednym słowem pollena uroda ;)