Witam od wczoraj jestem szczęśliwym posiadaczem MZ .Etka bo tak ją nazwałem sprawuje się bardzo dobrze .Dałem za nią 450 zł na białych tablicach .Niebawem będę musiał zmienić uszy silnika bo już silnik troszq na prawo skręcił ,trzeba również zmienić komutator ,ponieważ nie ma jednego pierścienia i przez to brak ładowania .Ogólnie jestem zadowolony z zakupu .Dodam ,że prawdopodobnie jest to wersja export charakteryzuje ją : chromowany błotnik przód , obrotomierz jak i tarcza z przodu w tym roczniku (czyt 1981) .Jak to mówią Lekkość, poręczność, dynamika i bardzo dobre hamulce. A to wszystko za cenę jednego kawałka plastiku od R1... hehe a tu kilka fotek http://img441.imageshack.us/my.php?image=obraz027y.jpg http://img16.imageshack.us/my.php?image=obraz026r.jpg http://img16.imageshack.us/my.php?image=obraz041key.jpg
Fajna mz i tanio za 450 ciężko dostać i jeszcze na białych blachach. Jechałem na takiej z kumplem jak na 2 dodał gazu to mnie z siedzenia ściągało o mało nie spadłem moc ma zawalistą troche się OT zrobił.Fajna rejestracja WSK już któryś raz z kolei taką widze
Do wymiany nie tyle uchwyty silnika a gumowe tulejki na osi wachacza. Albo jest pęknięty uchwyt. Widziałem kilka etek z krzywym silnikiem i wszystkim górna śruba odpada
Życzę szczęscia przy koszu sprzęgłowym.Mam nadzieje że nie trafisz na klejony/spawany do wału egzemplarz.U mnie wymieniłem profilaktycznie stożek,bo z racji że ETZ służy mi w dalszych trasach (100-200km) wole byc 100% pewnym jej niezawodności
A kto ma ten wie, że stożek to utrapienie. Lepszy byłby wielowypust. Ale takie były mózgi w niemieckim kraju. Pamiętaj o ściągaczu bo inaczej nic nie zrobisz. Ja widziałem sprzęgło nacięte w środku pilnikiem a na wale były naspawane takie gluty które to miały trzymać. I zdawało egzamin. A te na kleju i spaw też nie raz widziałem. Lepiej jest wymienić zużyte części niż tak kombinować. Chociaż klej nic nie uszkodzi i rozebrać zawsze można
wczoraj zdjęłem pokrywę sprzęgła i cały kopniak rozdupcony tzn nie jest to wcale złożone ma ktoś fotkę jak to ma wyglądać jutro poskładam wsk i biorę się do rozbierania sprzegła w mz mam nadzieję że nie będzie zaspawane
Cóż,u mnie okazało się że stożek nie wytrzymał na zmęczonym wale Wymieniam wał i stożek a przy okazji łożyska,simmery oraz robię szlif.Wraz z robocizną mechanika wyjdzie to nieco ponad 700zł,tak więc przestrzegam przed Etezetkami 250 ze sporymi przebiegami
MZ już dawno sprzedana , rozszczelniły się kartery i kompresja szła do skrzyni , wziąłem 650 zł , w międzyczasie zmieniłem stożek , dokupiłem brakujący boczek , i komutator , potem elektryka też padła , niestety nie byłem jeszcze wtedy tak obeznany w remontach jak teraz i poszła , teraz to by się zrobiło i śmigało , ale i tak to był szatan w wieku 13 lat teraz też wróciłem do mz , ale etz 150 , polecam każdemu tą markę